Już niewielki, ale systematyczny wysiłek fizyczny, jest w stanie zrobić wiele dobrego dla naszego zdrowia. Ruch może zastąpić nam wiele leków. Natomiast brak ruchu jest jedną z głównych przyczyn chorób cywilizacyjnych: nadciśnienia, miażdżycy, otyłości, zawałów, osteoporozy i depresji. Jak możemy sobie pomóc. Możemy zacząć uprawiać sport. Niekoniecznie zawodowo, ale ruch zawsze nam się przyda. Wysiłek fizyczny powinien być jednak dopasowany do wydajności organizmu. W trakcie zbyt dużego wysiłku może na przykład dojść do zasłabnięcia. Uprawiając sport musimy jednak uważać. Jeżeli borykamy się ze schorzeniami na przykład układu krążenia, nadciśnieniem, jesteś po zawale lub innych chorobach, zanim zaczniesz uprawiać sport lub tylko intensywniej się ruszać, zasięgnij porady lekarza. Ruch bowiem mimo korzystnego działania, trzeba dawkować ostrożnie i stopniowo. Najbardziej popularną formą rekreacji stał się ostatnio nordie walking czyli po prostu marsz z kijkami, a także rower. Zarówno kijki jak i rower mają swoje zalety, ale także i wady. Jeśli chodzi o kijki to ich zaletą jest to, że marsz z kijkami uaktywnia 90 procent ciała. Możemy je zawsze zabrać ze sobą (zwłaszcza kijki składane) i maszerować w każdym Terenia, o każdej porze. Jedyną wadą takich kijków jest ich cena. Dobre kijki są drogie. Kosztują około 200 zł. Zaletą zaś rowera jest to, że możemy szybko się przemieszczać. Jeżdżąc na rowerze wzmacniamy mięśnie pleców, wysmuklają nam się uda i biodra. Uspokajamy serce. Podobnie jak w przypadku kijków wadą jest cena (od 300 złotych wzwyż – w zależności o dodatkowego wyposażenia). Również to, że jazda rowerem to sport sezonowy. W miastach brakuje też ścieżek rowerowych. Sport może zdziałać coda, ale trzeba być rozważnym. A co lepiej wybrać? To już zależy od nas samych.
From the Blog
W Polsce wciąż nie do końca docenia się niektóre dyscypliny sportowe. A one na pewno zasługują na zainteresowanie nimi. W Polsce liczy się praktycznie tylko piłka nożna. Niepowodzenia w piłce nożnej całkowicie zakrywają zwycięstwa w innych dyscyplinach. Zapominamy, że sport to nie tylko piłka nożna. Wciąż wspominamy Orły Górskiego i marzymy by znów polska reprezentacja piłkarska stała się potęgą. Lecz ciągle się rozczarowujemy. Świetność polskiej piłki minęła, co nie znacz, że jeszcze nie wróci. Polskich kibiców powinno się chwalić. Mimo braku sukcesów wciąż wierzą w siłę naszej drużyny. Teraz każdy marzy by przełomowym momentem w grze naszej reprezentacji stały się Mistrzostwa Europy w 2012 roku rozgrywane właśnie w naszym państwie i na Ukrainie. Wszyscy chcielibyśmy zobaczyć naszą reprezentację, którą stać na wygrywanie z najlepszymi. Chcielibyśmy by choć Polacy przeszli pierwsza fazę tych rozgrywek. Ale przede wszystkim pragniemy zobaczyć walkę i zaangażowanie naszych zawodników. W Polsce wybudowano przepiękne stadiony. Jednak teraz poziomem gry, Polacy powinni starać się dorównać do tych stadionów. Bez umiejętności, piękne obiekty są całkowicie zbędne. Dzisiaj cieszy to, że na tych stadionach tłumnie pojawiają się kibice. Dzięki nowym stadionom budżet polskich klubów może się zwiększyć co do możliwości kupowania coraz to lepszych zawodników. Miejmy więc nadzieję, iż poziom polskiej piłki się podniesie. A czekając na tą chwilę możemy radować się poczynaniami na przykład naszych siatkarzy. Śmiało możemy powiedzieć, że w siatkówce jesteśmy naprawdę dobrzy. Siatkówka daje radość polskim kibicom. Siatkówka pokazuje nam, że Polacy potrafią wygrywać z innymi reprezentacjami. Szanujmy więc naszych siatkarzy, którzy grają i walczą po to, byśmy byli z nich dumni. Oni obdarowują nas nadzieją i wlewają do serca wiele otuchy. Także dobrą grą, promują nasz kraj.
To są zwykli ludzie. Nie jakieś tam gwiazdy mediów. To nie są wielcy olimpijczycy, nie rekordziści, ale ci którzy tam gdzie mieszkamy i gdzie się uczymy promują sportowy styl życia. Organizują dla nas zawody, pomagają rozwiązywać problemy. Proponują sport zamiast nudy. Pewnie znacie wiele takich osób. Czasem są to nauczyciele, czasami byli zawodnicy czy trenerzy tak zwanych dzikich drużyn. Ludzie z pasją, którą jest sport, którzy nie boją się wyzwań i potrafią wiele zrobić. To my (uczniowie) wiemy najlepiej gdzie ukrywają się nasi mistrzowie sportu, mistrzowie życia. Takich ludzi trzeba pokazywać całej Polsce. Bardzo często są to ludzie z małych miejscowości, w których dzieje się coś ważnego, gdzie są wspaniali ludzie, a my po prostu o tym nie wiemy i mówimy, że w Polsce nie ma pomysłów i zapału. Nawet wielcy sportowcy mają swoich zwykłych „niezwykłych” mistrzów. Weźmy np. Roberta Korzeniowskiego. Dla Roberta był nim nauczyciel w – fu. Może niektórym trudno w to uwierzyć, ale nasz wielki chodziarz trafił do wielkiego sportu z sanatorium gdzie leczył się Ne reumatyzm. Przez sport, przez trening można przezwyciężyć nawet chorobę, można wygrać swoje życie. uprawiając sport można być nie tylko lepszym sportowcem, ale i lepszym człowiekiem. Dlatego naprawdę warto zauważyć ludzi tych na dole. Takich ludzi jest naprawdę dużo. Trzeba tylko ich odnaleźć, pokazać, żeby inni mieli dobry przykład. To mogą być nauczyciele albo ludzie potrafiący zrobić fajną imprezę sportową, na której nikt się nie nudzi. Może to być nasz ojciec, który np. powie: Synu pamiętaj! Sport zaprowadzi się w dobrą stronę. Chodzi o to, aby każdy – naprawdę każdy, kto robi coś wartościowego był dostrzeżony i przez nas doceniony. Gdyż są ludzie, którzy naprawdę na to zasługują, a zazwyczaj są po prostu niezauważani.
Ludzie opowiadają różne historie ze swojego życia. Ja chciałabym opowiedzieć też swoją historię. Niestety Est to historia nie do śmiechu. Ale jak ktoś pakuje łapę do ognia, to się sparzy wiadomo. Uparłam się kiedyś, aby jechać na obóz sportowy. Przecież sport to zdrowie – myślałam. Może trochę podciągnę się z w – fu. No i pojechałam. Znalazłam się w miejscu gdzie wszyscy tylko szpanowali i popisywali się czego to oni nie potrafią. Rano biegi, potem pływnie, siatkówka, rowery i tak do wieczora. Odliczałam dni do końca obozu, bo to było nie do wytrzymania. A najgorsze było to, że w pokoju trafili mi się sami popaprańcy, co to tylko o sporcie gadali. I starowali we wszystkich konkurencjach. Któregoś dnia uwzięli się na mnie, że niby jestem mięczak, bo na żadne zawody nie chcę się zapisać. Że po co przyjechałam na obóz sportowy, jeżeli tak niewiele wiem o sporcie. I ogóle to wstyd przynoszę ich drużynie (byliśmy podzieleni na takie grupy – drużyny). Wkurzyli mnie tym strasznie, więc zapisałam się na zawody w pływaniu długodystansowym. Patrzyli na mnie z podziwem, bo na to, to tylko najwięksi twardziele się szykowali. Ale co mi tam, niech wszyscy zobaczą co potrafię. Jak sport to sport. Już po kilku minutach płynięcia wiedziałam, że przegięłam. Ale byłam uparta jak osioł. Nie wycofałam się. Miałam zadyszkę, brakowało mi sił. Po kilku kolejnych jeziorach złapały mnie skurcze. I to tak potworne, że zaczęłam się topić. Musieli mnie wciągać do łódki. Potem do końca dnia leżałem w łóżku. Wszyscy gadali tylko o mnie, o tym jak się wygłupiłam. Koszmar. Dla mnie był to koniec sportowego obozu. Nie mogłam patrzeć innym w oczy. Czułam wstyd, że tak się wygłupiłam. I po co był mi ten obóz. Po co upierałam się: niech wszyscy zobaczą! I zobaczyli: skończonego durnia. Nie mam zamiary nikogo przestrzegać, ani pouczać, ale nie udawajcie kogoś kim nie jesteście.
Kitesurfing skakanie w powietrzu. To musi być fenomenalne przeżycie. Przede wszystkim powiedziałabym, że to wolność. Gdy wchodzimy na wodę to jedyną rzeczą jaka nas ogranicza jest nasza wyobraźnia. Nic nie musimy, do dyspozycji mamy wodę, wiatr, prędkości do jakiej się rozpędzimy i później wspaniały lot, który napawa radością i podnosi poziom adrenaliny. Co jeszcze jest fantastyczne w tym sporcie? Właściwie wszystko. Zazwyczaj ci, którzy uprawiają kitesurfing zaczynali od uprawiania innego sportu wodnego, głównie windsurfing. Czy kitesurfing to łatwy sport? Wydaje się, że tak. Podstawy można opanować szybko. Tak na dobrą sprawę pływać może każdy. Później pojawiają się limity związane ze zmiennością i strachem. Niektórzy nie będą potrafili się przełamać by na przykład kręcić się w powietrzu albo płynąć tyłem do kita. Kitesurfing wygląda na sport siłowy. Jeżeli chcemy uprawiać ten sport zawodowo, to trzeba codziennie ćwiczyć, dbać o formę i przede wszystkim odpuścić sobie imprezowy tryb życia. By uprawiać ten sport trzeba się cechować zwinnością, siłą, dużą koordynacja ruchową, a przede wszystkim odwagą, by na przykład wyjść na wodę podczas sztormu. Ta dyscyplina sportu jest stosunkowo młoda, dlatego do niedawna systemy bezpieczeństwa nie były do końca sprawdzone. Dzisiaj najbardziej przykrą rzeczą, jaka może się przydarzyć przeciętnemu zjadaczowi chleba jest obicie żeber. Aby dobrze radzić sobie w tym sporcie nie można tylko trenować pływania, ale trzeba dbać o ogólny rozwój ciała. Ale ta zasada dotyczy chyba każdego sportu. Dobrze jest poza tym uprawiać sporty ogólnorozwojowe czyli na przykład biegać lub jeździć na rowerze. Zachęcam wszystkich, którzy lubią wodę do uprawiania albo windsurfingu albo kitesurfingu. Naprawdę warto.
Jedni kochają w – f inni nie. Ale dla jednych jak i drugich są zawody sportowe. Można być sportowcem, ale też rehabilitantem, dziennikarzem sportowym albo trenerem. Jeśli chcesz być naprawdę dobrze wykształcony w tematyce sportowej, po maturze czeka cię nauka na wyższej uczelni. Najlepszą szkołą będzie akademia wychowania fizycznego. Jeśli zaś masz talent w jakiejś dziedzinie sportowej wybierz się do szkoły mistrzostwa sportowego. Warto, bo sport jest wielką przygoda życiową. Jest możliwością sprawdzenia samego siebie. Sport daje młodym ludziom możliwość żeby być mistrzami (takimi jak np. Robert Korzeniowski, Adam Małysz czy inni). Czy tą możliwość wykorzystują , czy ich na to stać, jest sprawa drugorzędną. Wszyscy mogą być mistrzami, ale nie każdy mistrzem być musi. Sport ma też bardzo ważna inne znaczenie. Pomaga odwrócić uwagę od alkoholu i narkotyków. Dobry sportowiec doskonale wie, że takie środki obniżają jego sprawność fizyczną i umysłową. Poza tym sport uczy pewnej szlachetności. Doping jest plagą dzisiejszego sportu wyczynowego, ale dotyczy mimo wszystko elity sportowej, która jednak zapomniała, że powinna walczyć o ideały i sukcesy, a walczy o pieniądze. Sport najlepiej pobudza ambicje, organizuje młodzież. Jeśli młodzież nie będzie zorganizowana i nie będzie miała ambicji, to prędzej czy później spotka się pod budka z piwem, odpowie na propozycję przyszkolnego dilera narkotyków, dlatego że nie pogna na kolejny trening przed zawodami, tylko będzie się zastanawiała co zrobić z popołudniem czy wieczorem. Młodzież sportowa zachowa się inaczej i to powinniśmy popierać. Młodzież uprawiająca sport jest bardziej tolerancyjna, dzięki temu uczy się zdrowej rywalizacji, robi to co lubi i przy tym się dobrze bawi. Miejmy nadzieję, że będzie dobrych sportowców jak najwięcej.